Drukuj

DZIKIE MEANDRY ODRY - „POODRI” (CZ)

 
„Poodri” koło Ostrawy to miejsce wyjątkowe, albowiem jest to najdłuższy i zaledwie jeden z dwóch zachowanych jeszcze odcinków pradoliny Odry w jej naturalnym, nieuregulowanym stanie. Drugi, krótszy fragment pierwotnej Odry „Meandry Odry”, znajduje się na odcinku Chałupki-Olza. „Poodri” to podróż w historię tej rzeki, ostatnia możliwość zaobserwowania i uświadomienia sobie, jak wyglądała Odra kiedyś, zanim zagospodarował ją człowiek.
 
 
 
Obszar meandrów „Poodri” to teren chroniony. Rzeka silnie tu meandruje, co jest zjawiskiem naturalnym tylko dla rzek, których człowiek nie poddał jeszcze kontroli. Rzeka sam szuka sobie drogi do ujścia, wymywając koryto w geologii otoczenia. Wiele istniejących tu jeszcze starorzeczy świadczy o dynamice tych procesów, które niezmiennie od tysiącleci tu nadal postępują. „Poodri” ze względu na swoje naturalne walory środowiskowe jest licznie zasiedlane przez ptactwo wodne i stąd apel by nie organizować spływów w okresie lęgowym. Miejsce to jest zdecydowanie najurokliwsze wiosną oraz jesienią i są to pory roku najbardziej nadające się do pływania po Poodri również ze względu na dogodne warunki hydrologiczne jak i brak naturalnych strażnikow tej ostoi – komarów.
 
 
Planując spływy górną Odrą, zalecamy sprawdzić w Internecie stan wody – dla odcinka „Poodri” na wodowskazie Svinov. Rzeka nie niesie tu wiele wody i w przypadku stanów obniżonych, głównie latem, pływanie może być silnie utrudnione ze wzglądu na płycizny. Jednocześnie trudno przerwać spływ, gdyż jest to obszar odludny i trudno dostępny i tylko wędkarze mają tu swoje wydeptane ścieżki. Jako, że rzeka ma zaledwie kilka metrów szerokości, co jakiś czas dochodzi do tradycyjnego konfliktu interesu kajakarzy i wędkarzy, których trudno widoczne żyłki często przegradzają całą szerokość koryta. Dla wspólnego interesu należy być świadomym takich niespodzianek.
 
 
 
Pomijając wyżej wymienionych trudności „Poodri” to przede wszystkim rzeka w stanie pierwotnym. Za każdym meandrem oko cieszy jakiś nowy krajobraz. Wyobraźnia nie musi się nadto wysilać, by uzmysłowić sobie jak przed wiekami wyglądały brzegi Odry w Raciborzu czy Wrocławiu, brzegi nad którymi nasi odlegli przodkowie zdecydowali się osiedlić i którzy na przestrzeni dziejów zagospodarowali je na całej niemal długości Odry. Z tej potyczki człowieka z naturą ocalał kilkunastokilometrowy odcinek rzeki i to jest właśnie fenomen „Poodri”.
 
 
 
Aśka, Jura, Gawlik, Paweł, Michał i Grzegorz
 
Ahoj !